Dźwięk 5
W poniedziałek w Akademi muzycznej Konoha aż huczało od
plotek. Na centralnej tablicy z nazwiskami uczestników i instrumentami na
których grają wisiały dwie dodatkowe listy.
|
Instrumenty klasyczne.
|
Instrumenty nowoczesne
|
Absolwenci
|
|||
|
Uchiha Sasuke
|
skrzypce
|
Sabaku Gaara
|
Gitara elektryczna
|
Uchiha Itachi
|
skrzypce
|
|
Hyuuga Neji
|
pianino
|
Sabaku Temari
|
Gitara basowa
|
Uzumaki Nagato
|
pianino
|
|
Hyuuga Hinata
|
kontrabas
|
Mizurame Suigetsu
|
perkusja
|
Kazuma Sasori
|
altówka
|
|
Inuzuka Kiba
|
puzon
|
Uzumaki Karin
|
keybord
|
Riuuzan Sai
|
flet
|
|
Nara Schikamaru
|
flet
|
Sabaku Kankuro
|
Perkusja
|
Uchiha Obito
|
pianino
|
|
Yamanaka Ino
|
altówka
|
Sasamoto Jugo
|
Gitara elektryczna
|
Orino Kanon
|
klarnet
|
|
Abamure Schino
|
wiolonczela
|
Lee Rock
|
Gitara elektryczna
|
Jashin Hidan
|
kontrabas
|
|
Akamich Choji
|
tuba
|
Sarutobi Konohamaru
|
Gitara basowa
|
Mizurame Kisame
|
wiolonczela
|
|
Yukire Haku
|
klarnet
|
Kazme Tenten
|
keybord
|
Uchiha Schisui
|
flet
|
|
Uzumaki Naruto
|
skrzypce
|
Hurano Sakura
|
wokal
|
Hyuuga Sasame
|
skrzypce
|
Dla Sasuke ta lista nie była wcale takim wielki zaskoczeniem
w końcu już w sobotę wieczorem jego brat zadzwonił że przyjeżdżają aby wziąć
udział w tym konkursie. Nie mógł jednak zrozumieć jakim magicznym cudem ten
blond narwaniec znalazł się na tej liście. I jakby tego było mało jeszcze
został przypisany do skrzypiec. Przecież ta ciota pewnie nigdy nawet nie miała
ich w ręku.
Sasuke nie był jedynym którego zaskoczyła lista pomimo
wiedzy o zmianach jakie nastąpią. Gaara już od rana zastanawiał się jakim cudem
nigdy się nie dowiedział że jego rodzeństwo gra na basie i perkusji. Może nie
byli ze sobą zbyt blisko ale do cholery mieszkali pod jednym dachem. Po za tym
kolejnym uczestnikiem zaprzątającym głowę zielonookiego był Uchiha Itachi zwany
geniuszem skrzypiec. Pierwszy raz spotkał tego człowieka podczas jednego z
występu w barze. Miał wtedy uszkodzoną rękę i Naru musiał zagrać sam. Panu
doskonałemu nie spodobał się występ i zaczął grać ten sam utwór co Naruto jakby
pokazując blondynowi kto jest lepszy. Nie przewidział tylko że w kiedy
niebieskooki jest w skórze Kuramy nie ma nikogo kogo mógłby się przestraszyć.
To była istna wojna skrzypcowa od jednego utworu do drugiego nie było wiadomo kto
jest lepszy. W pewnym momencie chyba nawet nie do końca świadomie obaj przeszli
na 24 kaprysy Paginniego. Niestety żaden nie dotarł do końca obaj przerwali na
21 kaprysie. „Czyżby Naruto chciał zakończyć tamten pojedynek? Całkiem możliwe.
Ciekawe czy geniusz go rozpozna.”
Istotnie ten konkurs był idealną szansą na wyłonienie
zwycięscy tamtego pojedynku. Itachi siedząc w samolocie nie mógł się doczekać
tego występu. Kiedy zadzwoniła do niego dyrektorka kategorycznie odmówił. Nie
wyobrażał sobie że miałby konkurować z tymi dzieciakami. Przecież to byłoby
oczywiste że wygra. Dopiero telefon Nagato który zapytał go czy ma zamiar
skończyć pojedynek z Kuramom podczas tego konkursu sprawił że czarnowłosy
zmienił zdanie. Tamtego dnia kiedy poznał Kurame wrócił właśnie do Japonii z
trasy koncertowej i postanowił odwiedzić starego przyjaciela a że ten prowadził
bar to poszedł tam. Kiedy jakiś chłopak wyszedł na scenę i przeprosił za kolegę
który uszkodził sobie rękę Itachi się zirytował. Do tego ten dzieciak miał
zamiar zagrać sam na skrzypcach bez żadnego akompaniamentu czy chociażby
drugich skrzypiec. Itachi uśmiechnął się do tych wspomnień. Dokładnie pamiętał
jak łatwo mu się grało z tym blondynem. Jedyny problem jaki mieli to że grali
na dwa dźwięki prowadzące. Ale dzięki temu że ich muzyki miały inny wydźwięk
mogli stworzyć z tego całkiem oryginalny występ. Potem niestety nie spotkał już
tego chłopaka więc skoro wreszcie nadarzyła się im okazja zagrać razem nie
zamierzał pozwolić jej uciec. Zwłaszcza że od tamtego występu miał ochotę
utworzyć duet skrzypcowy z tym chłopakiem i teraz jeśli się uda będzie mógł. Może
nawet Kurama zgodzi się z nim pojechać. Czarnooki uśmiechnął się tak to była idealna okazja.
Naruto nie poszedł tego dnia do szkoły. Zamiast tego udał
się na cmentarz na grób rodziców. Postawił po jednej świeczce na ich grobach i
kwiaty z pobliskiego straganu po czym zaczął mówić.
- Dawno mnie tu nie było mamo, tato. Pamiętacie Gaare? Czasami
tu ze mną przychodzi. Ten wariat wciągnął mnie w konkurs muzyczny. Wiem że
chciałem tam wystąpić ale nie na skrzypcach. Dlaczego? Nie wiem po prostu wiąże
się z nimi za dużo wspomnień a zwłaszcza o nim i o was. Kiedy gram to wszystko
wraca. To jak się uśmiechał jak rzeźbił kiedy ja grałem. Jak ojciec nam
przerywał i wyganiał do łóżka bo już późno. Nie mogę zapomnieć że to na mój występ
jechali z tatą kiedy zdarzył się ten wypadek. Nie mogę zapomnieć kiedy tata
zapijał się aby nie pamiętać albo kazał mi na oczy mu się nie pokazywać bo
jestem tak podobny do Deia. Boje się że jak zacznę grać to się po prostu
popłaczę bo to wróci. Niby gram po kilka razy w tygodniu w Sunie i ćwiczę w
domu ale to nie to samo. Tam będę musiał wyjść jako ja jako wasz syn a nie jako
anonimowy nastolatek. Jestem głupkiem co mamo? Sasuke ma racje nie mam jaj żeby
to zrobić. Przeklęty Uchiha dlaczego teraz o nim myślę? Wiem! Zagram i pokaże
tej emo księżniczce że nie jest najlepszy. Zobaczymy jaką minę będzie miał Tame
jak mnie posłucha. O tak postanowione zagram dla Tame. O kurde ale to
zabrzmiało jakbym mu dedykował swój występ czy coś.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz