Translate

piątek, 21 marca 2014

Dźwięk 5
W poniedziałek w Akademi muzycznej Konoha aż huczało od plotek. Na centralnej tablicy z nazwiskami uczestników i instrumentami na których grają wisiały dwie dodatkowe listy.
Instrumenty klasyczne.
Instrumenty nowoczesne
Absolwenci
Uchiha Sasuke
skrzypce
Sabaku Gaara
Gitara elektryczna
Uchiha Itachi
skrzypce
Hyuuga Neji
pianino
Sabaku Temari
Gitara basowa
Uzumaki Nagato
pianino
Hyuuga Hinata
kontrabas
Mizurame Suigetsu
perkusja
Kazuma Sasori
altówka
Inuzuka Kiba
puzon
Uzumaki Karin
keybord
Riuuzan Sai
flet
Nara Schikamaru
flet
Sabaku Kankuro
Perkusja
Uchiha Obito
pianino
Yamanaka Ino
altówka
Sasamoto Jugo
Gitara elektryczna
Orino Kanon
klarnet
Abamure Schino
wiolonczela
Lee Rock
Gitara elektryczna
Jashin Hidan
kontrabas
Akamich Choji
tuba
Sarutobi Konohamaru
Gitara basowa
Mizurame Kisame
wiolonczela
Yukire Haku
klarnet
Kazme Tenten
keybord
Uchiha Schisui
flet
Uzumaki Naruto
skrzypce
Hurano Sakura
wokal
Hyuuga Sasame
skrzypce
Dla Sasuke ta lista nie była wcale takim wielki zaskoczeniem w końcu już w sobotę wieczorem jego brat zadzwonił że przyjeżdżają aby wziąć udział w tym konkursie. Nie mógł jednak zrozumieć jakim magicznym cudem ten blond narwaniec znalazł się na tej liście. I jakby tego było mało jeszcze został przypisany do skrzypiec. Przecież ta ciota pewnie nigdy nawet nie miała ich w ręku.
Sasuke nie był jedynym którego zaskoczyła lista pomimo wiedzy o zmianach jakie nastąpią. Gaara już od rana zastanawiał się jakim cudem nigdy się nie dowiedział że jego rodzeństwo gra na basie i perkusji. Może nie byli ze sobą zbyt blisko ale do cholery mieszkali pod jednym dachem. Po za tym kolejnym uczestnikiem zaprzątającym głowę zielonookiego był Uchiha Itachi zwany geniuszem skrzypiec. Pierwszy raz spotkał tego człowieka podczas jednego z występu w barze. Miał wtedy uszkodzoną rękę i Naru musiał zagrać sam. Panu doskonałemu nie spodobał się występ i zaczął grać ten sam utwór co Naruto jakby pokazując blondynowi kto jest lepszy. Nie przewidział tylko że w kiedy niebieskooki jest w skórze Kuramy nie ma nikogo kogo mógłby się przestraszyć. To była istna wojna skrzypcowa od jednego utworu do drugiego nie było wiadomo kto jest lepszy. W pewnym momencie chyba nawet nie do końca świadomie obaj przeszli na 24 kaprysy Paginniego. Niestety żaden nie dotarł do końca obaj przerwali na 21 kaprysie. „Czyżby Naruto chciał zakończyć tamten pojedynek? Całkiem możliwe. Ciekawe czy geniusz go rozpozna.”
Istotnie ten konkurs był idealną szansą na wyłonienie zwycięscy tamtego pojedynku. Itachi siedząc w samolocie nie mógł się doczekać tego występu. Kiedy zadzwoniła do niego dyrektorka kategorycznie odmówił. Nie wyobrażał sobie że miałby konkurować z tymi dzieciakami. Przecież to byłoby oczywiste że wygra. Dopiero telefon Nagato który zapytał go czy ma zamiar skończyć pojedynek z Kuramom podczas tego konkursu sprawił że czarnowłosy zmienił zdanie. Tamtego dnia kiedy poznał Kurame wrócił właśnie do Japonii z trasy koncertowej i postanowił odwiedzić starego przyjaciela a że ten prowadził bar to poszedł tam. Kiedy jakiś chłopak wyszedł na scenę i przeprosił za kolegę który uszkodził sobie rękę Itachi się zirytował. Do tego ten dzieciak miał zamiar zagrać sam na skrzypcach bez żadnego akompaniamentu czy chociażby drugich skrzypiec. Itachi uśmiechnął się do tych wspomnień. Dokładnie pamiętał jak łatwo mu się grało z tym blondynem. Jedyny problem jaki mieli to że grali na dwa dźwięki prowadzące. Ale dzięki temu że ich muzyki miały inny wydźwięk mogli stworzyć z tego całkiem oryginalny występ. Potem niestety nie spotkał już tego chłopaka więc skoro wreszcie nadarzyła się im okazja zagrać razem nie zamierzał pozwolić jej uciec. Zwłaszcza że od tamtego występu miał ochotę utworzyć duet skrzypcowy z tym chłopakiem i teraz jeśli się uda będzie mógł. Może nawet Kurama zgodzi się z nim pojechać. Czarnooki uśmiechnął się  tak to była idealna okazja.  
Naruto nie poszedł tego dnia do szkoły. Zamiast tego udał się na cmentarz na grób rodziców. Postawił po jednej świeczce na ich grobach i kwiaty z pobliskiego straganu po czym zaczął mówić.

- Dawno mnie tu nie było mamo, tato. Pamiętacie Gaare? Czasami tu ze mną przychodzi. Ten wariat wciągnął mnie w konkurs muzyczny. Wiem że chciałem tam wystąpić ale nie na skrzypcach. Dlaczego? Nie wiem po prostu wiąże się z nimi za dużo wspomnień a zwłaszcza o nim i o was. Kiedy gram to wszystko wraca. To jak się uśmiechał jak rzeźbił kiedy ja grałem. Jak ojciec nam przerywał i wyganiał do łóżka bo już późno. Nie mogę zapomnieć że to na mój występ jechali z tatą kiedy zdarzył się ten wypadek. Nie mogę zapomnieć kiedy tata zapijał się aby nie pamiętać albo kazał mi na oczy mu się nie pokazywać bo jestem tak podobny do Deia. Boje się że jak zacznę grać to się po prostu popłaczę bo to wróci. Niby gram po kilka razy w tygodniu w Sunie i ćwiczę w domu ale to nie to samo. Tam będę musiał wyjść jako ja jako wasz syn a nie jako anonimowy nastolatek. Jestem głupkiem co mamo? Sasuke ma racje nie mam jaj żeby to zrobić. Przeklęty Uchiha dlaczego teraz o nim myślę? Wiem! Zagram i pokaże tej emo księżniczce że nie jest najlepszy. Zobaczymy jaką minę będzie miał Tame jak mnie posłucha. O tak postanowione zagram dla Tame. O kurde ale to zabrzmiało jakbym mu dedykował swój występ czy coś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz