Itanaru: Zagubiony w dźwiękach.
Co do tego opowiadania to niestety nie udało mi się skończyć. Miało mieć zaledwie 5 rozdziałów ale się przeciągnęło. Mam obecnie 4 rozdziały które dzisiaj wrzucę reszta będzie się pojawiała w piątki.
Dźwięk 1
Naruto smutnym wzrokiem patrzył na listę uczestników
konkursu muzycznego odbywającego się w jego szkole. Akademia muzyczna Konoha
słynęła z najlepszych uczniów i nauczycieli w Japonii. Co roku odbywał się w
niej konkurs na który zjeżdżali różni sławni muzycy. Do konkursu wedle tradycji
przystępowało 10 uczniów spośród klas muzycznych i 1 uczeń z klasy zwykłej.
Miał on szansę po tym konkursie na transfer do którejś z klas specjalnych i
stypendium. Naruto od dawna miał nadzieje że to on będzie tym szczęściarzem ale
niestety i tym razem się pomylił.
- Złaź z drogi cioto. I co tak sterczysz każdy wie że takie
beztalencie jak ty to nadaję się jedynie jako szmata do butów.
- Oh proszę przyjmij moje przeprosiny wspaniała
emo-księżniczko.- Chłopak który tak teraz stał przed Naruto nazywał się Uchiha
Sasuke i był najlepszym uczniem tej akademii.
- Coś ty powiedział blond panienko?
- Czyżbyś ogłuchł Uchiha? A podobno masz taki wspaniały
słuch. Moje kondolencje.
- Ty mały…- Na ramieniu Naruto poczuł czyjąś rękę i już
wiedział dlaczego czarnowłosy umilkł.
- Coś ci się nie podoba Uchiha.- Ten zimny i ostrzegawczy
głos mógł należeć tylko do jednej osoby w tej szkole Sabaku Gaara. Chłopak
należał wraz z Uchihom i jeszcze 4 innych do klasy S. Miał czerwone włosy,
zielone oczy podkreślone czarną kredką i
tatuaż nad okiem. Pomimo że chłopak nie był lubiany to wszyscy się go
bali i woleli mu nie wchodzić w drogę. Jedynym wyjątkiem był Uzumaki. Już od
egzaminu wstępnego jakoś tak się zakolegowali i zaczęli trzymać razem.
Blondynowi nie przeszkadzały dziwne zachowania kumpla a i czerwono włosy nie
robił sobie problemu z orientacji kolegi. Tak Naruto był gejem i tego nie
ukrywał i to był powód jego notorycznych sprzeczek z Uchihom. Ten czarnooki
książę nie uznawał niczego co nie było idealne w swoim otoczeniu. A Uzumaki ze
swoim roztrzepanym i ponad miarę optymistycznym nastawieniem do świata był po
prostu jednym wielkim chaosem.
- Gratki Gaara udało ci się dostać do konkursu nie myślałem
że po tym co zrobiłeś w zeszłym roku pozwolą ci przystąpić.- Sabaku spojrzał na
listę a jego spojrzenie od razu powędrowało do przydziału z klas zwykłych. „Hurano Sakura nie ma kurwa bata żebym na
to pozwolił. Ta opętana fanka Uchihy niech spierdala. Nie pozwolę żeby Naru
znowu się nie dostał cóż tym razem mam haka na dyrektorkę. Przecież nikt by nie
chciał powtórki z zeszłego roku.” Uśmiechnął się perfidnie po czym przejrzał
resztę nazwisk.” Żadnych nowości. Ja, Uchiha, Hyuuga, i jeszcze raz Hyuuga,
Inozuka, Nara, Abamure, Yamanaka, Akamichi, i ten Yukire Haku co był w zwykłej
do zeszłego roku. Nuuuuudy. Z takim składem to ja nawet kolejność mogę
przewidzieć i po co w tej farsie startować. Z Naru byłoby ciekawiej chociaż ten
pedancik Uchiha mógłby przegrać muszę to zobaczyć. Postanowione.”
- Dzięki. I sorka ale dzisiaj na mnie nie czekaj muszę wpaść
do dyrki.
- Coś znowu odwaliłeś?
- Nie po prostu muszę z nią pogadać na temat konkursu. Może
pozwoli mi zagrać na elektryku.
- Nie robiłbym sobie nadziei.
- Skąd wiesz. Luźniej podchodzi do tego wszystkiego niż
Sarutobi.
- No to powodzenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz